Dezerter z armii Boga

Ks. Adam Boniecki nigdy nie był najbardziej bojowym żołnierzem Armii Boga. Zawsze był takim rodzajem katolika, z którym daje się rozmawiać, i rozmawiał z każdym, nawet z ateistami. Jego „Tygodnik Powszechny” dawno przestał być w awangardzie ataku. Jeżeli nawet poparł kościelne poglądy na aborcję, a ostatnio na in vitro (pod koniec 2009 r. dołączył do nagonki na in vitro prowadzonej przez najbardziej czarnosecinne kościelne tygodniki), to hierarchia mu nie dowierza. Za dużo myślenia, mędrkowania, dialogu, w dodatku takiego, w którym różne osoby mogą mieć różne zdanie.

Koledzy zakonni ks. Bonieckiego, stosunkowo młody prowincjał i wiceprowincjał (obaj urodzeni w 1966 r.) to formacja katolicyzmu totalitarnego. To pokolenie, do którego też należę, jest obciążone garbem religii. Żyło w cieniu papieża Karola Wojłyty, który był reklamowany przez media przez dziesiątki lat, a wszelkie uwagi krytyczne były uważane za nietakt. Na fali popularności medialnej gwiazdy Kościół Katolicki zdobył w Polsce wielką władzę, przywileje i pieniądze. Z tak wysokiego poziomu można już tylko spadać. Tym większa jest mobilizacja dowodzących Kościołem w walce o urzymanie na ścianie sali sejmowej krzyża – dowodu, że sejm nierządem stoi. Księżom, a nawet zaangażowanym katolikom świeckim nie jest łatwo utrzymać zdrowy rozsądek w czasie tej kampanii. Ks. Boniecki jest jednym z nielicznych, którzy nie tylko odważają się myśleć inaczej niż każą radykalni przywódcy, ale również o tym publicznie mówią. W zasadzie nie mówi niczego szczególnego, ale każdy wyłom we froncie jest groźny. Zwłaszcza jeżeli ktoś ośmiela się polemizować z biskupem (w dość dzikim biskupem radiomaryjnym zresztą). Dlatego  polemista musiał zostać uciszony. Ostatecznie sam się zgodził na takie rozwiązanie wstępując do struktury mafijnej. To, że to śmieszne, dziecinne, a w dodatku skuteczne jak zawracanie Wisły kijem, nie dociera do podnieconych walką. Walka będzie zażarta – aż do nieuniknionej przegranej. Ale póki jest cień szansy na utrzymanie stanu posiadania, Kościół się nie wycofa. Kiedy przegra, będzie walczył o inne przegrane sprawy – aborcję, in vitro. A jeżeli tym razem wygra, poczuje się mocny i może zaproponuje jeszcze coś, co lubi, np. zakaz rozwodów. W Polsce to prawo nie wydaje się zagrożone, ale jeżeli społeczeństwo osłabnie, to walka będzie wznowiona, bo Kościół nigdy nie porzuca radykalnych pomysłów, tylko nie zawsze ma możliwość wprowadzenia ich w życie. Na Malcie o ten zakaz rozwodów ostro walczył.

To właśnie z nami, ze społeczeństwem walczy Armia Boga, a celem jest pokonanie społeczeństwa, zabranie mu praw. Grupa z dość ekscentrycznymi pomysłami w chwili gdy jej wpływy maleją staje się bardziej radykalna, odrzuca tych mniej radykalnych, przyciąga fanatyków. W ten sposób radykalizm rośnie i grupa wpada w korkociąg radykalizmu. Ku rozpaczy klerykalnej prasy, która próbuje szukać dobra w strukturach zła. Ja też nie życzę KK tego lotu w korkociągu, ale nie sądzę żeby ktoś mógł go powstrzymać. Lećcie.

Reklamy

Informacje o rafalmaszkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Maszkowski
Ten wpis został opublikowany w kategorii katolicyzm, religia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Dezerter z armii Boga

  1. mery pisze:

    Według mnie powinien wystąpić z KK i znaleźć inny odłam, który da mu swobodę.

  2. Abulafia pisze:

    Nie wstydzę się łez…od śmiechu z przywoływania do porządku syna Armii Boga.
    Nie wstydzę współczucia… współczującym doli członka organizacji o mafijnej strukturze.
    Nie wstydzę pogardy dla instytucji zakutych łbów i długich łap, czyniących gnój właściwy świętym krowom.
    Wstydzę się jednak przynależności do gatunku homo sapiens, wraz z człekokształtnymi uznającymi myślenie za grzech karany piekłem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s