Kto się boi Palikota?

Zadziwiające są reakcje na powstanie i sukces Ruchu Poparcia Palikota. Straszne słowo na P z trudem przechodzi przez gardło redaktorom Radia Maryja, a dziennikarze zebrani w radiu TOK również unikają go jak ognia. Miałem okazję słuchać audycji z Żakowskim, Wołkiem i Lisem wcześnie rano w piątek przed wyborami. Rozmowy pomiędzy gęsto rozsianymi dziennikami było pewnie ponad pół godziny. O partiach, o możliwych koalicjach, o uśmiechu Napieralskiego i o tym dlaczego popularność SLD spadła. Wśród możliwych przyczyn słabych wyników SLD w sondażach był m.in. właśnie ten uśmiech, ale słowo na P nie padło.

Outsider Palikot burzy pewność i spokój na scenie politycznej zapchanej historycznymi kompromisami. Dla mnie jest facetem, który ma odwagę głośno mówić rzeczy oczywiste. Wśród partii popierających poglądy skrajne, włącznie z osławionym ustawodawstwem antyaborcyjnym, rzucenie paru oczywistych stwierdzeń na temat aborcji, związków partnerskich czy religii w szkole brzmi jak wystrzał. Przypomina mi to czasy komunizmu, kiedy nasze nader skromne postulaty niepodległości i demokracji były przez państwową propagandę widziane jako skrajne i burzące spokój. Na szczęście dzisiaj są zbyt oczywiste żeby o nich mówić, więc nikt nie wsadza do więzień dzisiejszych burzycieli spokoju. a mogą  oni nawet mieć wpływ na tworzenie prawa.

Wielka zagadka (dla komentatorów z radia TOK) osłabienia SLD ma proste rozwiązanie. SLD, chociaż próbował ostatnio trochę podnosić hasła deklerykalizacji, ma w tej dziedzinie małą wiarygodność. Nie tylko dlatego, że problemy, których nie załatwił rządząc, podnosi gdy zbliżają się wybory. Również dlatego, że działacze tej partii, przeankietowani na  którymś zjeździe, okazali się w sporej liczbie tak klerykalni jak działacze PiS-u czy starsze pokolenie działaczy PO. Innym czynnikiem może być też to, że SLD jest politycznie za mało prawicowa. Oczywiście nie jest lewicowa, raczej centrowa, ale jest spora publiczność, która chętniej zagłosuje na partię zdecydowanie prawicową niż na centrową, byle nie popierała finansowania Kościoła przez państwo. Taką partią może okazać się RPP, partią, jak to ktoś kiedyś powiedział, mówiąc o swoich marzeniach, „prawicy laickiej”.

Jaki kształt przybierze to pospolite ruszenie dopiero się okaże. Sądząc po kandydatach w moim okręgu (Warszawa II) – trudno zgadnąć. Z wielkim trudem odszukałem kandydata, który nie zgadza się ustawodawstwem prokościelnym w sprawie aborcji, a nie był to kandydat z samego początku listy. Okazuje się, że w praktyce można mieć wątpliwości czy nasi przedstawiciele z RPP będą mieli poglądy zbliżone do poglądów przywódcy ugrupowania. Ale może niektórzy z nich chociaż w niektórych sprawach będą chcieli coś zdziałać. Czy Palikot będzie umiał z tej pstrokatej mozaiki ułożyć wyraźny wzór? Słyszałem dzisiaj sugestie o przeciąganiu posłów SLD do sejmowego klubu RPP, ale mogą być też próby przeciągania i w drugą stronę.

Są też w RPP osoby znane ze swojej działalności, jak Wanda Nowicka, a przy tym wyraziste również przez to kim są, jak Anna Grodzka, która jest osobą trans. Tacy ludzie są jeszcze bardziej prześladowani, dyskryminowani i przemilczani niż homoseksualiści. Jej sukces wyborczy jest osobistym sukcesem również tych, którzy boją się mówić kim są naprawdę. Trans w sejmie to wspaniały przykład, zwłaszcza dla młodzieży, ale i dla nas wszystkich.

Kilka miesięcy temu, kiedy przejście RPP przez próg wyborczy wydawało mi się wątpliwe wygłaszałem pogląd, że RPP, nawet jeżeli nie uzyska miejsc w sejmie, będzie znakiem, że problemy uparcie pomijane przez inne partie muszą w końcu znaleźć swój wyraz. Czterdziestu posłów Palikota to wielkie zwycięstwo, zwłaszcza nad mediami, ale Palikot jeszcze nie zostanie premierem, a wprowadzenie przez niego ministrów do rządu też wydaje się bardzo wątpliwe. Ale jako trzecia siła w sejmie będą oni wyraźnym znakiem, że należy się liczyć z wyborcami, a nie tylko z możnymi tego świata i strukturami zła.

 

 

Reklamy

Informacje o rafalmaszkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Maszkowski
Ten wpis został opublikowany w kategorii demokracja, media i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kto się boi Palikota?

  1. Abulafia pisze:

    ,,…bo nie sądzę…”
    Mateusz 7,1; ,,Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”.
    ,,..albowiem, sądząc drugiego, siebie samego potępiasz…”-dodaje Paweł (Rzym. 2,1).
    Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu bożego.

    ,,…szalone postulaty…”
    Szaleństwem wykazał się Jahwe. Świętym szaleństwem wykazali się; Abraham,Jefte skazując własne dzieci na śmierć, i cała niewolnicza trzoda naśladowcza kreatora.
    Rodzimy się szaleni-konstatował Eliade-Potem nas cywilizują. Tylko chrześcijanie nie poddają się temu procesowi-to już parafraza z autora ,,Szamanizmu”.

    ,,…paru % oszołomów, ateistów…i zboczeńców…”
    To najkrótsza definicja Eklezji jaką poznałem. Tylko liczebnik procentowy wydaje się mocno ,,nieokreślony”.
    Mości Aramis.
    Proces zeświecczenia jest nieunikniony zgodnie z prawami; społecznymi, ekonomicznymi, natury. Proces gnilny zapoczątkowany już w starożytności przez pasożyty cudzożywne, trwa wystarczająco długo. Symbioza antagonistyczna musi zaniknąć z powodu upośledzenia jednego, a dogorywania drugiego z symbiontów.
    Jak może duże dziecko nie wiedzieć o tym.
    Bywaj Waszmość zdrowy.

  2. Aramis pisze:

    „Owszem, boję się i ja; Czy doczekam odwrotu szaleństwa krzyża do katakumb?”

    I słusznie się obawiasz, bo nie sądzę, aby nawet gro posłów PO poparło szalone postulaty paru % oszołomów, ateistów, a czasem nawet i zobczeńców.

  3. Abulafia pisze:

    Najmocniej rzuciło oszołomami pokroju Terlikowski, Niesiołowski, Gowin, Kaczyński. Sądząc po ustnej laksacji o konsystencji siarki i ognia, ci wspólnicy Belzebuba poczuli się śmiertelnie zagrożeni.
    Pozycje okopów Św. Trójcy zdemaskowane, granice katolickiego totalitaryzmu nadwerężone, krzyż odmitologizowany…Sodomia i Głodomoria. Maluczko a braknie sługom sług bożych miejsca w prywatnej przestrzeni mieszkańców watykańskiego protektoratu znad Wisły.
    Nareszcie zaświtała-za sprawą RPP-nadzieja na normalność. Spontaniczność Ruchu w oparciu o młódź wchodzącą w życie (autentyczne pokolenie JP), pozwala po raz pierwszy staremu ateuszowi uwierzyć.
    Owszem, boję się i ja; Czy doczekam odwrotu szaleństwa krzyża do katakumb?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s