Jak kłamie „Nasz Dziennik”

O nadużyciach prasy brukowej można by spisać tomy. Zniekształceniom rzeczywistości właśnie przez „Nasz Dziennik” (przy użyciu kategorii stereotypowej definicji sytuacji) została poświęcona pierwsza naukowa książka o tym środowisku – „Obrazowanie społeczeństwa w mediach: analiza radiomaryjnego dyskursu” Ewy Bobrowskiej (2007).

Dzisiejszy „NDz” na pierwszej stronie krzyczy: „Apoteoza UB w gazecie MON”, odnosząc się w ten sposób do krótkiego tekstu Zbigniewa Ciećkowskiego „Czas zasypywać fosy” wydrukowanego w „Polsce Zbrojnej”. Kłamstwo zaczyna się od tytułu, bo spokojny w tonie tekst Ciećkowskiego wymienia różne zbrojne formacje władzy komunistycznej: UB, WP, KBW, WOP i ORMO, ale żadnej z nich nie chwali. „MON” w tytule to manipulacja mająca na celu przyklejenie rzekomej „apoteozy UB” do polskich władz.

Ciećkowski, nawiązując do czczenia żołnierzy wyklętych, podlicza zabitych przez podziemie i przez władzę w walkach po II wojnie światowej. Podziemie zabiło „4018  milicjantów, 1615 funkcjonariuszy UB, 3729  żołnierzy WP, KBW i WOP,  495 członków ORMO. W sumie 9857 osób”. Poza tym „5043 bezbronnych cywilów, w tym 187 dzieci do lat czternastu„. Łącznie – ok. 15 tys. osób. Funkcjonariusze i żołnierze władzy zabili 7672 uczestników podziemia, a kilka tysięcy skazały na śmierć, chociaż tylko połowa wyroków została wykonana. Ciećkowski wzywa do upamiętniania nie tylko jednej strony konfliktu (poprzez Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych), ale 25 tys. ofiar zabitych przez obie strony.

Autor tekstu w „NDz” Zenon Baranowski powtarza tylko jedną liczbę z tekstu Ciećkowskiego – 15 tys. osób zabitych przez „żołnierzy wyklętych”, wyliczając wśród nich „milicjantów, funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wojsk Ochrony Pogranicza, Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej oraz żołnierzy sowieckich”, a więc zaliczając do szeregów zbrojnych obrońców „władzy ludowej’ również 5 tys. cywilów, łącznie z setkami zabitych dzieci. Pomija również straty po stronie podziemia.

Co ma do powiedzenia cytowany w „NDz” historyk IPN Kazimierz Krajewski? Dezawuuje liczby podane przez Ciećkowskiego, jako propagandę PRL i zapowiada,  że „będą one wymagały rzetelnej weryfikacji, ponownych badań naukowych”. Jak to? Po kilkunastu latach działania IPN-u, dla którego walczące zbrojnie podziemie było jednym z najważniejszych tematów badań nie można podać wiarygodnych danych, choćby przybliżonych? Krajewski również nie odnosi się do najbardziej bulwersującej liczby – zabitych cywilów. Czy było ich mniej, czy też nie da się podważyć liczby Ciećkowskiego? Czy był to tysiąc osób? Cztery tysiące? Jakich narodowości były ofiary? Uważny czytelnik obu tekstów może podejrzewać, że widocznie Ciećkowski może mieć rację, jeżeli „NDz”, razem z historykiem z IPN tak starannie unika najmniejszej wzmianki o mordowaniu ludności cywilnej. A przecież warto by było chociaż wyrazić współczucie, również dla cywilów zabitych przez władze, których Ciećkowski nie policzył (pewnie większość z wyroków śmierci dotyczyła ich albo zdemobilizowanych żołnierzy AK). Również poseł PiS Marek Opioła nie ma nic do dodania, poza dalszymi wyrazami oburzenia.

Baranowski nie omieszkuje, jak to zwykle robi „NDz”, pogrzebać w przeszłości krytykowanego autora. Oprócz jego pracy jako politruka w PRL wytyka mu różne wypowiedzi, w tym nawet te o wypadku lotniczym w Smoleńsku, w kórych miał się wypowiadać, że „wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego była powodowanym politycznie dublowaniem uroczystości katyńskich”. Baranowski robi wszystko żeby podważyć wiarygodność autora tekstu w „Polsce Zbrojnej”, ale nie ujawnia największej, jak sądzę, przyczyny swojego oburzenia: podania liczby ofiar powojennego podziemia wśród ludności cywilnej. Propaganda grubymi nićmi szyta, w dodatki z sugestiami wprowadzenia cenzury politycznej poprzez władze ministerialne: „«Polskę Zbrojną» wydaje Wojskowy Instytut Wydawniczy, który jest tzw. instytucją kultury podległą MON. Jego dyrektora mianuje minister obrony narodowej.” Z pewnością na te chwyty współczesnego politruka – Baranowskiego – nabierze się publiczność uczona nienawiści do Polski przez media o. Rydzyka i namawiana żeby nie korzystać z żadnych innych mediów. I pewnie nikt inny.

Reklamy

Informacje o rafalmaszkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Maszkowski
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Nasz Dziennik", historia, IPN, prasa, propaganda i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Jak kłamie „Nasz Dziennik”

  1. Jan Kałużny pisze:

    Dzień dobry! Ja nie tylko odnośnie tego co wyżej.Trafiłem na Pana p.Rafale nie przez sieć ale ‚Wprost’.Oczywiście gratuluję osiągnięć i determinacji.Mam prawie 68 wiosen i jałmużnę na którą pracowałem już w wieku 16 lat.Jestem wychowany na trylogii itp -znaczy patryjot’.Z internetem
    związany jestem od m. zakupu sprzętu z prozaicznej przycz.-łatwości wykonywania remanentu.
    Poruszam się zatem jak kaleka.Ale dość o tym.Do kościoła mam stosunek dość obojętny /jako dziecko pędzany na siłę do świątyni.Jeszcze niedawno Panskiego przeciwnika o.R nienawidziłem.
    Jednak na teraz wyłania się wg.mnie coś dużo gorszego niż radyjo w Toruniu.Gdy Pan do tego
    dojdzie będzie to z pożytkiem dla Kraju. Pozdro J.K.

  2. czytelnik NDz i historyk pisze:

    Wielka chwała NDz za przybliżenie nam „katastrofy smoleńskiej” w setkach rzeczowych artykułów i wywiadów.

  3. Wojtas pisze:

    To co ty facet tu wypisujesz to jedna wielka bujda na resorach. Nie mam bladego pojęcia czego trzeba się najarać żeby dostać takiego olśnienia jak w tym artykule.

    • bzdetnet pisze:

      Wojtas. To co napisałeś to kompletny bzdet. Zdajesz sobie z tego sprawę? Jeśli Rafał Maszkowski jest twoim przeciwnikiem ideowym to CHOCIAŻ podpatrz u niego w jaki sposób uprawia się krytykę. Najważniejsza rzecz w takiej krytyce to KONKRETY. Bez nich jesteś tylko anonimowym opluwaczem. Wiemy, że Dzieło Rafała Maszkowskiego uwiera cię kamieniem w bucie i tyle. Nie wiemy dlaczego, choć możemy się tylko domyślać, że dzieje się tak, bo Dzieło Tadeusza Rydzyka uważasz za ideowo słuszne. Czy powodem takiej postawy jest BRAK racjonalnych argumentów czy niedostatki uniemożliwiające ich użycie?

  4. ML. pisze:

    Cóż za tendencyjne wypociny.

    • Właściwie to nic nadzwyczajnego, że prasa brukowa tak pisze. Trudno krytykować tendencyjność za każdym razem, bo by trzeba pisać codziennie, ale raz na jakiś czas warto.

  5. Rabbi.t pisze:

    Jeśli dodać fakt, że Nie Nasz Dziennik celowo przemilczał taką informację :
    „Bohaterowie antykomunistycznego podziemia – “Żołnierze wyklęci” zostali we wtorek (01.03) odznaczeni przez prezydenta Komorowskiego najwyższymi odznaczeniami państwowymi.”
    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/prezydent-uhonorowal-%E2%80%9Czolnierzy-wykletych%E2%80%9D,72958,1
    – jako niewygodną dla linii propagandowej (opluć i zohydzić ten rząd), to mamy pełniejszy obraz tego brukowca, przedstawianego przecież jako „prasa katolicka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s