Źródła wartości

Wspominałem już w innych miejscach o debacie w Fundacji Batorego pt. „Co sprawa krzyża powiedziała nam o polskim Kościele?”, której prelegentami byli Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny „Więzi”, Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” i prof. Magdalena Środa. Nagranie debaty jest dostępne w WWW Fundacji (wypowiedź Środy: między 47 a 65 minutą), a wypowiedzi prelegentów przedrukował grudniowy „Znak”. Najciekawsza, przypuszczam, że również dla redakcji, jest wypowiedź M. Środy, która ujmuje poruszany problem z szerszej perspektywy.

Środa stwierdziła, że w związku ze sprawą krzyża nie dowiedziała się niczego nowego o Kościele, a właściwy wywód zaczyna od przypomnienia, że wbrew temu, co mogą myśleć niektórzy, współczesne państwo i demokracja nie opierają się na wartościach chrześcijańskich, ale głównie na oświeceniowych. Jaka różnica? Zasadnicza, mimo że nazwy wartości są te same i mimo, że istnieją pewne pokrewieństwa między różniącymi się podejściami. Taka wartość jak równość w tradycji chrześcijańskiej jest realna tylko w sferze eschatologicznej. W rzeczywistości społecznej obowiązuje hierarchia. Równość taka, jak ogłoszona w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela długo była Kościołowi nie w smak – i jest do dziś. Wolność chrześcijańska to podporządkowanie się Prawdzie i posłuszeństwo Kościołowi. Wolność oświeceniowa to robienie tego, co się chce, a jedynym ograniczeniem jest cudza wolność. Życie to w ideologii chrześcijańskiej obowiązek, w oświeceniowej – prawo. Rodzina w chrześcijaństwie to świętość, przy której prawa jednostki mają mniejsze znaczenie. Podobnie jest z innymi prawami naturalnymi. Wartości religijne są z zasady hierarchiczne i kolektywistyczne, oświeceniowe – indywidualistyczne i oparte na consensusie oraz równościowe. Tak w skrócie mogę przedstawić wypowiedź M. Środy, która zawierała więcej wątków i warto zapoznać się z nią w całości.

Czy twoje wartości są chrześcijańskie, czy oświeceniowe? Przykładowych prostych pytań przed tekstem nie należy traktować zbyt poważnie (poza tym zdaje się, że serwer ankiet padł). One tej kwestii nie rozstrzygną, potrzebny by był bardziej rozbudowany i wyrafinowany sondaż. Znanych jest wiele badań hierarchii wartości, CBOS robi je regularnie, ale nie udało mi się wyszukać takiego, które by sondowało co się według respondentów kryje za nazwami wartości, o jakie pytają ankiety. Podejrzewam, że większość wartości wyznawanych przez społeczeństwo jest oświeceniowa, a nie chrześcijańska, chyba że jednak dominuje grupa wyznająca oba rodzaje  źródeł poszczególnych wartości naraz (w głowie wszystko się zmieści). Inteligencję podejrzewam stanowczo o to, że większość jej wartości  to wartości oświeceniowe. Ciekawe jak jest z inteligencją katolicką, która była uprzejma wydrukować  w swoim piśmie wypowiedź Środy.

PS. W moim Firefoksie pierwsze pytanie jest u góry, dwa następne pod nim. Nie wiem czy da się to ułożyć inaczej, np. wszystkie obok siebie.

2011-05-13 O różnicy między oświeceniowym a chrześcijańskim traktowaniem praw naturalnych wspomina Magdalena Środa również w rozmowie z Sebstianem Dudą pt. „Bóg jest dla mnie mało interesujący” w „Więzi” nr 5-6/2009.

Reklamy

Informacje o rafalmaszkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Maszkowski
Ten wpis został opublikowany w kategorii chrześcijaństwo, filozofia, katolicyzm, Oświecenie, religia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Źródła wartości

  1. Historyk pisze:

    „współczesne państwo i demokracja nie opierają się na wartościach chrześcijańskich, ale głównie na oświeceniowych” demokracja istniała już w starożytności jak jej grecka nazwa wskazuje. Nazwa Kościoła „Eklezja” znaczy po grecku Zgromadzenie czy Wiec („to co zwołano”), tak w Atenach nazywano zebranie obywateli, będące suwerenną władzą polis. Wiadomo też że biskupi byli obierani przez wiernych jak mówi starochrześcijański tekst „Didache”. Tradycje republikańskie Rzeczypospolitej Obojga Narodów są starsze od Oświecenia, a w Anglii Magna Charta pochodzi z 1215.

  2. Pingback: Formatowanie mlodzieży | wszystko jest możliwe

  3. Pingback: Radio chrześcijańskiej nienawiści | wszystko jest możliwe

  4. ccc pisze:

    „Poza tym jest jeszcze jeden fundament współczesnej Europy o którym myślę z wielką sympatią – pogaństwo Rzymu i Grecji.”

    Eeeee? Poganstwo? Chyba wg watykanskiej nomenklatury.

  5. Generalnie zgoda co do rozróżnienia wartości chrześcijańskich i oświeceniowych i ich roli jako fundamentu dzisiejszej Europy.

    Pamiętajmy jednak, że oswiecenie zakończyło się rzezią rewolucji francuskiej wewnątrz Francji i następną – napoleońską już w całej Europie. A i rewolucja bolszewicka by się nie zdarzyła chyba bez tej kuzynki, wraz z całym syfem leninizmu-stalinizmu w połowie świata.

    Czyli – ceną rozwoju (to nie zawsze oznacza postęp – często regres) stosunków społecznych często bywają bezprzykładne katastrofy o dziesięcioleciach tragicznych skutków.

    Poza tym jest jeszcze jeden fundament współczesnej Europy o którym myślę z wielką sympatią – pogaństwo Rzymu i Grecji. To prawdziwy fundament tolerancji europejskiej przecież – a nie represyjne chrześcijaństwo. Ta cywilizacja istniała w rozkwicie do III-IV w. a potem dogorywała deptana przez barbarzyńców (często chrześcijan -arian) i potężniejące pychą i znaczeniem chrzescijaństwo, które przechowało tylko bardzo wybiórcze i tendencyjne resztki starożytnej kultury.

    A swoją jakie wartości pozwoliły na rzeź Europejczyków w Srebrenicy i okolicach na oczach mediów marne kilkanaście lat temu ?

    Mieszczanin Toruński

    • Trudno jest przypisać rzezie, które przecież zdarzały się i wcześniej, w całości poszczególnym ideologiom. Komunizm to wielkie ostrzeżenie przed szukaniem wolności na oślep, tak bardzo, że w końcu zamiast niej dostaje się „uświadomioną konieczność”, co bliższe jest religijnej niż oświeceniowej definicji. A pierwsza gigantyczna masakra naszych czasów, w Kongo, czy da się jej przypisać nastawienie oświeceniowe czy religijne – jeżeli w ogóle jakieś?
      Grecja to miejsce, gdzie ma korzenie część późniejszych idei oświeceniowych, ale ma też korzenie chrześcijaństwo, które jest tworem eklektycznym żydowsko-greckim. A. Flis w „Chrześcijaństwie i Europie” opisuje to jako sprzeczność, która przez wiele wieków była motorem rozwoju kultury europejskiej, aż do obecnego schyłku chrześcijaństwa.

    • Historyk pisze:

      Wrzucanie do jednego worka Deklaracji Praw Człowieka (1789) i jakobińskiego terroru (1792/94) to jak mylenie obalenia caratu przez lud Petersburga (marzec 1917) i rozpędzenia Konstytuanty przez bolszewików (styczeń 1918). Lub jak pomylenie Daszyńskiego z Dzierżyńskim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s