Sprytny plan ks. Małkowskiego

Jeden z czytelników domagał się czegoś lżejszego i od tego czasu nie mogę zapomnieć o jego postulacie. Nadarzyła się okazja żeby spróbować go spełnić. Rzadko korzystam z szerokiej oferty rozrywki w Warszawie, ale tym razem nie zastanawiałem się długo i wybrałem z niej spotkanie z ks. Stanisławem Małkowskim i z dr. Stanisławem Krajskim „na temat kondycji Kościoła polskiego i Polski”. Spotkanie odbyło się 15 IV o 17:30 przy Chełmskiej 21, u księży zmartwychwstańców, w budynku z szyldem… Szkoły Wyższej im. B. Jańskiego.

Gospodarzem był Władysław Terlecki, prezes Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau (więcej o tej sprawie w poprzednim wpisie), byli obecni członkowie komitetu: Mariola Bujak (jak można sprawdzić w Sieci – nauczycielka prowadząca koło historyczne(!)), Leszek Królak, Stefan Sosiński, Piotr Daniłowicz. Spotkanie prowadził Waldemar Sz…, którego nazwiska nie dosłyszałem, też członek komitetu.

prowadzący, ks. Stanisław Małkowski i dr Stanisław Krajski (zdjęcie w http://inicjatywaspolecznaobroncowkrzyza.blogspot.com/)

Na sali z ok. 140 miejscami siedzącymi było 70-80 osób, w większości w wieku podeszłym, ale było też kilkanaście osób w średnim wieku, a przynajmniej dobrze po trzydziestce, młodzieży nie było wcale.

Kondycja Kościoła i Polski, jak się można było spodziewać, okazała się niedobra, a nawet bardzo zła, chociaż oczywiście, mimo wszelkich klęsk, ostateczne zwycięstwo jest nie do uniknięcia. Środowiskom, które zorganizowały spotkanie, a w szczególności ks. Małkowskiemu, zarzuca się nienawiść. O nienawiści pisali do niego lub o nim Jacek Kuroń (z powodu nazywania aborcji zabójstwem), Jerzy Urban (o seansach nienawiści) i kard. Glemp (zabronił ks. Małkowskiemu wygłaszania homilii w swojej diecezji). Oprócz wymienionych z nazwiska złe są/jest::

  • „społeczeństwo w obłędzie” (Terlecki),
  • elity, które nie są polskie, i które powinniśmy leczyć (Krajski),
  • seminaria duchowne, do których „wpuszczani są psychologowie świeccy”, i w których „klerycy nie są szkoleni  kontrwywiadowczo” (tak mówił prowadzący, ale od szkoleń wywiadowczych odżegnał się ks. Małkowski i to był jedyny moment w czasie całego spotkania, kiedy pojawił się konflikt opinii),
  • „zarżnięte szkolnictwo wyższe” (Krajski),
  • uczelnie katolickie, w tym UKSW, w którym „tylko niektóre wydziały podlegają prawu kanonicznemu – filozofia, teologia”  (Krajski),
  • biskupi – „co zrobić z tymi biskupami? – nawrócić” (Krajski); w 2006 r. przeciwko projektowi uchwały sejmu o intronizacji  Chrystusa jako króla „protestowało kilku biskupów – tajnych współpracowników”, co utrąciło projekt (Małkowski) – skądinąd wiadomo, że należeli do nich biskupi  Życiński, Głódź, Gocłowski i Pieronek,
  • „prymas jest agentem – czy Benedykt XVI o tym wie?” to głos z sali; St. Krajski przeniósł winę na otoczenie Benedykta XVI, z którym papież walczy, bo przecież „chciał żeby ordynariuszem [diecezji warszawskiej] był abp Wielgus”; Krajski radził bywać częściej u nuncjusza,
  • masońska beskidzka droga krzyżowa (Małkowski),
  • o. Wiśniewski i jego „nieszczęsny list” (prowadzący),
  • Kościół, który „pobłogosławił, w pewnym sensie, tej zdradzie Okrągłego Stołu” (Małkowski),
  • franciszkanie, którzy w pięcioosobowym klasztorze w Kazimierzu nad Wisłą mają pięć anten satelitarnych i wcale się tego nie wstydzą, tłumaczą się tylko słabym odbiorem (Krajski),
  • humanizm: „w duchu humanizmu człowiek jest królem i może oceniać Kościół, cha, cha” (ks. Małkowski zaśmiał się, bo to absurd, żeby ktoś oceniał Kościół).

Wg ks. Małkowskiego dobre też nie są ani PO, ani PiS, ale jest między nimi relacja taka, jak między katem a ofiarą, więc PiS jest lepszy, mimo braków programowych, a poza tym PO to „zdrajcy, pętaki i błazny”. Z pewnością źli są też masoni. Jak stwierdził prowadzący, „światowa masoneria przed wojną dopisała do swoich zasad trzeci punkt: zniszczyć Polskę” (nie zapisałem dwóch pierwszych punktów, ale były to jakieś oczywiste wredne działania masońskie). Masoneria jednak nie jest jednolita i, jak z kolei mówił Krajski, „po aferze Rywina polscy masoni zostali odsunięci, decyzje zapadają poza Polską”. W związku z tym pomyślałem, że może należałoby walczyć nie tylko o Kościół narodowy, ale też o narodową masonerię, tak poniżoną przez tę światową, widocznie jeszcze gorszą od naszej, polskiej.

Ktoś mógłby pomyśleć, że moje narzekania na ich narzekania świadczą o tym, że niepotrzebnie znalazłem się na sali i żałuję poświęconego na spotkanie czasu. Nic podobnego. Warto było odsiedzieć te 2,5 godziny choćby dla jednej informacji, która pogłębiła moją wiedzę teologiczną. Otóż ks. Małkowski mówiąc cały czas o intronizacji Chrystusa Króla, która ma zjednoczyć władzę kościelną z władzą państwową lub samorządową wspomniał o „intronizacji serca bożego propagowanej natrętnie przez o. [Jana] Mikruta w Radiu Maryja”. Ta propaganda „robi wodę z mózgu” i powstają komitety takiej intronizacji (w RM były nawet transmisje z przeprowadzanych intronizacji tego rodzaju – z Nowego Miasta Lubawskiego, Tarnobrzegu i Głogowa – R.M.), ale lepsza intronizacja, to ta, która dotyczy całego Jezusa, a nie samego serca. Intronizacja serca to „sprawa piękna, ale inna” zakończył łagodniej ks. Małkowski. Z tego, co wiem,  zwolennikiem intronizacji całościowej jest również ks. dr hab. Piotr Natanek,  jednak, podobnie jak ks. Małkowski, nie jest lubiany przez swojego biskupa, który go wyklął. Nie wiadomo jednak czy za cudowny medalik, za książkę o Piłsudskim, czy za intronizację, chociaż lud domniemuje, że za to ostatnie. Intronizację Chrystusa Króla w rodzinach ogłoszono też w czasie zjazdu Radia Maryja Częstochowie w 1997 r., a ponownie na zjazdach w 2004, 2005 i 2007 r. Intronizował we wszystkich przypadkach biskup Stanisław Stefanek. Ale na końcu wygłoszonej formuły wspomniał również o intronizacji serca Jezusa. Może to taki bonus dla wiernych ojcu Rydzykowi – dwa w jednym. Ten akt intronizacji powtarzany jest też na falach RM do dzisiaj, co piątek ok. 20:50.

W każdym razie obie grupy – sercowa i całościowa – powołują się na Rozalię Celak, ekspertkę od tronów. Każda grupa przedstawia obszerną egzegezę tego, co miała na myśli Rozalia C. Np., jak już podawałem, ks. Natanek albo Stowarzyszenie Różaże całość, a jezuici – że tylko serce i nic poza tym. Przeczytanie obu stanowisk, porównanie i wyciągnięcie wniosków, jak też zapoznanie się z tekstami źródłowymi pozostawiam światłym czytelnikom i komentatorom tego wpisu.

przemawia prezes parafialnej Akcji Katolickiej (zdjęcie w http://inicjatywaspolecznaobroncowkrzyza.blogspot.com/)

Publiczność mówiła głównie o biskupach agentach i o potrzebie pisania do nuncjusza żeby papież wybrał biskupów popierających intronizację Jezusa na cztery miejsca, które zwolniły lub zwolnią się w tym roku. Konkretniej wypowiedział się parafialny prezes Akcji Katolickiej (zob. zdjęcie powyżej). Mówił o wysłanej przez siebie skardze na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która była odczytana na rozprawie odwoławczej, kiedy ostatecznie oddalono skargę mieszkanki Włoch (sprawa dotyczyła państowego nakazu wieszania krzyży w szkołach i jego niezgodności z włoską konstytucją). Prezes chciał mówić jeszcze o innych sprawach, ale został zakrzyczany przez salę, która uznała, że za długo mówi – „mamy prelegentów!”.

Cóż więc zrobić, kiedy stan Polski i Kościoła jest tak zły? Kiedy wybierałem się na spotkanie zastanawiałem się czy usłyszę diagnozę dobrze opisującą rzeczywistość i czy dyskutujący znajdą jakieś środki zaradcze. Oczekiwanie na trzeźwy opis rzeczywistości było naiwnością. Postawienie problemu przez prowadzącego – „odejście od integracji państwa z Kościołem” – pobudziło prelegentów, zwłaszcza ks. Małkowskiego do narzekań na tolerancję, chaos pojęciowy (typowe podejście tego rodzaju ludzi do społeczeństwa pluralistycznego), a Krajskiego – do narzekań na „scudzoziemczenie dusz”.

Te diagnozy mają swoje konsekwencje w planowanych działaniach. Ks. Małkowski ogłosił, że ma pomysł na prosty i krótki przekaz dla ludu, czego domagała się publiczność. Otóż zamierza ogłosić od 1 maja krucjatę różańcową. Ale, uwaga, „na razie bez mowy o intronizacji, żeby nie alarmować przeciwników”. W modłach „prosimy o odrodzenie ojczyzny”, a wiadomo, że „zmiana polityczna korzystna, w wyniku krucjaty na Węgrzech nastąpiła”! Publiczność dodała, że podobne cuda działy się na Filipinach i w Austrii. Jak widać sprawa jest prosta. Zmianę rządów należy załatwić krucjatą, a jak już się zmienią, to pewnie wtedy nie trzeba będzie już uważać „żeby nie narażać się na atak przeciwników”, będzie można z otwartą przyłbicą wystąpić o intronizację do premiera Kaczyńskiego. I sprawa załatwiona. Tylko nie mówcie nikomu o tym sprytnym planie, bo przeciwnicy nie śpią!

PS. 2011-04-18 wpis uzupełniony o linki do zdjęć w : http://inicjatywaspolecznaobroncowkrzyza.blogspot.com/2011/04/spotkanie-z-ks-makowskim.html

Niestety nazajutrz siły masońskie zlikwidowały ten wpis w bratnim blogu.

PPS. Tymczasem w niedzielę ks. Małkowski pojechał szaleć do Częstochowy na zjeździe motocyklistów.

Reklamy

Informacje o rafalmaszkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Maszkowski
Ten wpis został opublikowany w kategorii intronizacja, KL Warschau, masoni, Radio Maryja, religia, spisek i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Sprytny plan ks. Małkowskiego

  1. zzhistoryk25 pisze:

    Pan zachowuje się śmiesznie , szuka Pan tematów , czy jako informatyk nic Pan już nie umie zrobic. To co Pan robi to dziecinada , demokracje używa Pan do szerzenia swoich szkodliwych poglądów. Gdyby Pan miał coś do powiedzenia a Pan się kompromituje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s