Niektórzy pewnie już czytali poniższe tezy albo większość z nich w moim WWW, ale ponieważ cały czas je uzupełniam, postanowiłem przenieść najnowszą wersję (dużo uzupełnień i poprawek!) do bloga. Każdy może znaleźć w tej wersji tekstu coś nowego.

W skrócie można opisać całą sytuację tak: o. Tadeusz Rydzyk szuka wszelkich sposobów żeby propagować swoją ideologię i ma nadzieję, że nawet wśród widzów, którzy by mieli chociaż przelotny kontakt z należącą do niego telewizją mogą się znaleźć jednostki podatne na jego manipulacje i kłamstwa. Obecnie jego Telewizja Trwam ma techniczne pokrycie ok. 30%, tzn. ma w zasięgu 9-10 mln widzów. Ale TV Trwam ogląda najwyżej 45 tys. z nich, mimo że, jak niedawno ogłosił bliski współpracownik o. Rydzyka, sen. Stanisław Kogut, fundacja Lux Veritatis sprzedała 200 tys. dekoderów. A więc nawet ci, którzy kupili dekodery akurat z tego źródła, ostatecznie w większości zniechęcili się do telewizji należącej do oo. Rydzyka i Króla. Oczywiście dekodery kupowane gdzie indziej też mogą odbierać TV Trwam, ale jest tak nudna i dziwna, że mało który ich użytkowników lub z abonentów telewizji kablowych zostaje stałym widzem.
TV Trwam ma za to inną szczególną cechę, która pomaga jej domagać się specjalnych przywilejów: jest stronicza. Ta cecha powoduje, że jest ona niezwykle popularna wśród działaczy Prawa i Sprawiedliwości (oraz Solidarnej Polski), którzy zarówno w czasie kampanii wyborczych, jak i poza nimi, mają w tej telewizji wyłączność na reklamowanie swojego stronnictwa. Nie ma takiej cechy np. inna telewizja zajmują się sprawami społecznymi i politycznymi – Superstacja, która również starała się o koncesję, i która również jej nie dostała, mimo że, w przeciwieństwie do FLV, ma możliwości finansowe pokrycia dużych kosztów emisji przez multipleks. Nie wiem na ile program Superstacji jest wyważony i bezstronny, ale z pewnością daleko mu do stronniczości TV Trwam. W ten sposób gorsze, nieuczciwe dziennikarstwo, pozwala wywierać skuteczniejszy nacisk polityczny i ma szanse wypierać dziennikarstwo bardziej uczciwe. Jeżeli się to nie uda, to tylko dlatego, że fundusze złego dziennikarstwa są mniejsze. Polityczni sojusznicy i przedstawiciele o. Rydzyka organizują zebrania komisji sejmowych w jego interesie, uchwały rad miast i powiatów, w których mają większość (dezinformując i oszukując radnych co do faktów), zbieraja podpisy wysyłane do KRRiT, organizują demonstracje, powtarzają kłamstwa na temat walki o koncesję dla fundacji o. Rydzyka. Wszystko to po to, żeby uzyskać jego przychylność, bardzo ważną w sytuacji spadania poparcia dla ich partii. Największe kłamstwo tych działaczy to twierdzenie, że występują w obronie wolności słowa. O. Rydzykowi i jego gościom nikt nie zabrania się wypowiadać (gorzej jest ze słuchaczami, ostro cenzurowanymi przy pomocy bardzo długiej linii opóźniającej), przeciwnie – KRRiT bardzo długo rozpatruje skargi na naruszanie prawa przez TV Trwam (niektóre nawet do 9 miesięcy i końca nie widać), a działacze PiS i SP walczą o przywileje wyłącznie dla jednej telewizji, która nie ma możliwości finansowych potrzebnych do udziału w multipleksie, nie wspominając o jedenastu innych stacjach, które są w tej sytuacji. To nie walka o wolność słowa, ale o przywileje dla stronniczej politycznie stacji.

Lista nieprawdziwych stwierdzeń padających w czasie kampanii propagandowej Radia Maryja i zależnych od niego posłów na rzecz prywatnej Telewizji Trwam:
- Bez dodania do multipleksu TV Trwam nie będzie mogła nadawać programu w telewizjach kablowych (jedno nie ma związku z drugim, będzie mogła tak jak może teraz),
- Telewizja Trwam „jest oglądana przez setki tysięcy Polaków” (badania AGB Nielsen pokazują, że średnia widownia to ok 6 tys. osób, szczytowa – 45 tys.),
- TV Trwam to „medium katolickie” (nieprawda, prywatne, nie ma formalnych związków z żadnym kościołem),
- Brak TV Trwam w multipleksach cyfrowych to „eliminacja jedynej ogólnopolskiej katolickiej telewizji” (Brak tego przywileju niczego telewizji Trwam nie zabiera, a tym bardziej jej nie eliminuje – może nadawać na takich samych zasadach jak dotychczas. Jeżeli uznać ją za katolicką (do czego nie ma formalnych podstaw), to nie jest jedyną taką stacją, jest przecież też TV Religia TVN-u, a TVP nadaje dużo programów katolickich.)
- Brak TV Trwam w multipleksie to dyskryminacja katolików (oprócz tego, że są inne stacje i programy religijne, większość pracowników i właścicieli stacji telewizyjnych w Polsce to katolicy. O. Rydzyk nie ma monopolu na katolicyzm. Zresztą czy rzeczywiście 45 tys. osób oglądających TV Trwam to 90% katolików?)
- KRRiT nie chce dać RM i TV Trwam należnego miejsca na multipleksie (Słuchacze powtarzają za redakcją tezę o dyskryminacji RM i TV Trwam przez ostatnie decyzje. Tymczasem stacje radiowe nie będą umieszczane w multipleksach telewizyjnych, są one tylko dla stacji telewizyjnych. Osobne pasmo będzie używane do radiofonii cyfrowej i pierwszy próbny nadajnik w Warszawie nadaje 12 stacji, w tym też RM. TV Trwam nie ma „należnego” miejsca w multipleksie telewizyjnym.)
- Radio Maryja było dyskryminowane przez KRRiT w latach 90-tych, co potwierdził NIK (NIK stwierdził wtedy również, że koncesja ogólnopolska została przyznana RM z naruszeniem prawa. „Dyskryminacja” była tylko niewystarczająco pośpiesznym realizowaniem tej bezprawnej uchwały, zob. wystąpienie Juliusza Brauna w sejmie w 1999 r.)
- W Radiu Maryja potencjalni widzowie TV Trwam są kuszeni darmowością dostępu do naziemnej telewizji cyfrowej. Tymczasem koszt kupna dekodera telewizji cyfrowej albo nowego telewizora nie jest mniejszy od kosztu kupna zestawu do odbioru telewizji satelitarnej. Ciekawe jest też, że koszt finansowania emisji przez multipleks (7 mln zł rocznie) i koncesji (10,5 mld zł za 10 lat) przy tak niewielkiej widowni, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę jej szczytową liczebność, wynosi: 8 mln zł/rok / 45 tys. osób = 178 zł/rok/osobę , a w ciągu 10 lat emisji ten koszt wyniósłby 1780 zł/osobę! Bardzo wątpliwe jest żeby FLV była w stanie pokryć te koszty donacjami widzów.
Działacze PiS walczący o przywileje dla telewizji należącej do o. T. Rydzyka nie mówią natomiast że:
- Jest to stacja, która prowadziła ich kampanie wyborcze i tylko ich.
- TV Trwam nie była jedyną stacją, która nie dostała miejsca w multipleksie cyfrowym. KRRiT z powodów niewystarczających środków odmówiła kanału w multipleksie stacjom: iTV (Telestar), CTV (Cable Television Networks), Tele 5 (Mediasat), Machina TV (TV Point Group), TV Trwam (Fundacja Lux Veritatis), Radio na wizji (Polskie Radio). Natomiast następujące stacje mają wystarczające zasoby finansowe, ale się nie zmieściły w czterech rozdysponowywanych kanałach: 4fun.tv (4fun Media), Next HD (Astro), RMF TV (Multimedia), Superstacja (Astro), Orange Sport Info (Telekomunikacja Polska), TVN Meteo (Grupa TVN należąca do Grupy ITI). Odwołania złożyły firmy Mediasat (Tele 5), Astro (Next HD i Superstacja) oraz fundacja Lux Veritatis (TV Trwam).
- TV Trwam łamie ustawę o radiofonii i telewizji nadając często reklamy ukryte (zob. skargi do KRRiT z maja, czerwca, grudnia 2011 r.). W KRRiT trwają postępowania w tych sprawach. Jedno z nich już od 9 miesięcy.
- TV Trwam była skazywana za naruszenie dóbr osobistych. M.in. Jerzego Owsiaka i WOŚP, ale wyroku nie wykonała.
- Telewizja ta znana jest z wypowiedzi ksenofobicznych.
- W lutym 2011 r. o. T. Rydzyk został ukarany grzywną przez Sąd Rejonowy w Toruniu za prowadzenie niezarejestrowanej zbiórki publicznej na rzecz swojej fundacji na falach Radia Maryja, którego jest dyrektorem. Takie działania, w czasie których dyrektor stacji ryzykuje utratę przez nia koncesji są obarczone konfliktem interesów. O. Rydzyk do dzisiaj nie zapłacił zasądzonej grzywny, mimo że wyrok od czerwca 2011 r. jest prawomocny.
- TV Trwam należy do fundacji Lux Veritatis, ktora jest fundacją dwóch prywatnych osób: Tadeusza Rydzyka i Jana Króla. Jak oświadczył w wywiadzie prasowym jeden z prowincjałów redemptorystów, o . Ryszard Bożek, zakon nie ma nic wspólnego z tą telewizją. Inny z poprzednich prowincjałów, o. Zdzisław Klafka (obecnie pracownik o. Rydzyka) pisał też o tym w piśmie do KRRiT.
- Koszty kanału w multipleksie to 10,5 mln zł za 10-letnią koncesję i 7 mln zł rocznie na koszty emisji.
- FLV ma ok. 90 mln zł majątku, ale obciążonego 70-milionową pożyczką od Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, o której dyrektorka finansowa Fundacji kłamała na posiedzeniach komisji sejmowych, że jest to “nasz właściciel”. Fundacja nie przedstawiła KRRiT informacji o sposobie spłaty długu (poza tym, że do 2019 r.) ani stanu konta (tylko że “siedmiocyfrowy”). Nie wiadomo więc jak chce pokryć koszty, bo nie deklarowała, że zamierza sprzedać w tym celu jakieś części majątku, nie napisała ani słowa o ewentualnym odroczeniu spłaty długu, nie wzięła kredytu bankowego. Fundacja ma też do pokrycia koszty rozpoczętych inwestycji oraz zarezerwowane ponad 5 mln zł na ewentualne pokrycie podatku, którego kilka lat temu nie zapłaciła. Dochody z donacji moga być za małe na pokrycie kosztu obsługi długu (ok. 7-8 mln zł rocznie), a tym bardziej na płacenie ok. 8 mln zł rocznie – razem: ok. 15 mln zł rocznie. Można zastanawiać się jak byłby pokryty koszt kanału TV Trwam w multipleksie. Być może o. Rydzyk myśli o jakimś prostym rozwiązaniu, np. o naszych podatkach.
- Zdobywanie przez FLV donacji na TV Trwam opiera się na działaniach niezgodnych z prawem: reklamowaniu się w Radiu Maryja i zbiórce publicznej bez zezwolenia ogłaszanej przez to radio i inne media. Sama TV Trwam nadaje reklamy o charakterze ukrytym (bez oznakowania). Nic dziwnego, że KRRiT, która właśnie rozpatruje skargi na te naruszenia prawa i zastanawia się, jak podaje o. Rydzyk, nad odebraniem RM statusu „nadawcy społecznego”, może uważać dochody FLV za niestabilne.
- Widownia TV Trwam jest bardzo niewielka, średnio 6 tys. osób (w szczycie między godz. 20 a 22 – 45 tys.). Niedawno powstałe stacje, które dostały miejsca w multipleksie już ją przegoniły (Eska TV – średnio 8 tys., Polo TV – 19 tys.) albo doganiają – TTV miało średnią widownię 5 tys. widzów już po 11 dniach nadawania. I nie ma na to wielkiego wpływu obecność w multipleksie, który na razie jest słabo dostępny (co jednak się szybko zmienia), tylko, tak jak w przypadku TV Trwam, nadawanie przez satelitę i obecność w telewizjach kablowych. Większą od TV Trwam oglądalność mają też stacje, które nie otrzymały koncesji. Np. Superstacja ma średnio 13 tys. widzów, TVN Meteo miała w 2009 r. 17 tys. widzów, jak również iTV czy 4fun.tv.
Publiczna walka o kanał w multipleksie dla o. Rydzyka zaczęła się w zeszłym roku i zakrojona jest na kilka lat. Jeżeli nie uda się zmusić KRRiT do przyznania TV Trwam kanału poza prawem, następna szansa pojawi się jeszcze w tym roku, w związku z konkursem na trzy kanały w tym samym multipleksie 1, które opuści TVP. Później będą powstawać kolejne trzy multipleksy dla programów płatnych. O. Rydzyk z pewnością nie spodziewa się, że ktoś będzie tak bardzo chciał oglądać jego program, żeby za niego zapłacić, więc pewnie wtedy będzie naciskał na zmianę charakteru któregoś z nowych multipleksów i umieszczenie w nim swojej telewizji. Jak dobrze pójdzie, to cała kampania wymuszania przywilejów dociągnie do wyborów w 2015 r. …



Zadziwiające są reakcje na powstanie i sukces Ruchu Poparcia Palikota. Straszne słowo na P z trudem przechodzi przez gardło redaktorom Radia Maryja, a dziennikarze zebrani w radiu TOK również unikają go jak ognia. Miałem okazję słuchać audycji z Żakowskim, Wołkiem i Lisem wcześnie rano w piątek przed wyborami. Rozmowy pomiędzy gęsto rozsianymi dziennikami było pewnie ponad pół godziny. O partiach, o możliwych koalicjach, o uśmiechu Napieralskiego i o tym dlaczego popularność SLD spadła. Wśród możliwych przyczyn słabych wyników SLD w sondażach był m.in. właśnie ten uśmiech, ale słowo na P nie padło.
Arcybiskup przemyski Józef Michalik (znany też jako
o. Jacek Cydzik
Julia Jaskólska
Piotr Jakucki